„Spośród dwóch sposobów dokonania wyboru służb za sposobem pierwszym przemawiały wszystkie argumenty dobrej organizacji. Podział pracy wymagał, aby jednego zespołu nie obarczać różnymi zadaniami, lecz dzielić te zadania między różne zespoły. Można się było wtedy spodziewać większej specjalizacji, a zatem większej fachowości w opanowaniu jednego zadania. Można było ponadto spodziewać się większego bezpieczeństwa, a raczej uniknięcia tych wszystkich wielkich kłopotów, jakie pociągało za sobą krzyżowanie się i plątanie nici organizacyjnych, nici poszczególnych służb. Aresztowanie człowieka trzymającego wiele nici w jednym ręku mogło mieć nieobliczalne skutki dla wielu środowisk. A byli tacy. Na przykład kochany bałaganiarz organizacyjny, jeden z najofiarniejszych pracowników Polski Podziemnej, Kazik Gorzkowski. Przedeptał wiele konspiracyjnych lokali, znał bardzo wiele adresów, twarzy, środowisk; gdyby wpadł — kłopoty byłyby wielkie. „Higiena" organizacyjna wymagała więc izolowania ludzi, a tym więcej izolowania poszczególnych pionów organizacyjnych, poszczególnych służb. Wojsko stało zawsze za tą zasadą, realizując ją zarówno u siebie, jak i żądając realizacji jej w środowiskach z nim współpracujących. Stąd wynika praktyka, że wojsko podzieliło wyraźnie u siebie ludzi i zespoły na tych, którzy mieli walczyć w okresie okupacji, tych, którzy przygotowywali się do walki w okresie przełomu i tych, którzy przygotowywali się do tzw. „Odtwarzania Armii".“(15)


mieszkania kraków |miedź |PageRank - DVKO