„— To chyba psie budy — zdziwiła się pani Jessie.
— Obawiam się, że nie — odparł Samuel. — Tam mieszkają ludzie.
— Okropność! Chyba ci się zdaje, ojcze, wewnątrz nikogo nie ma.
— I mnie się widzi, że całe to Custer jest wymarłą osadą, ale może jeszcze ktoś został. Szukajmy.
Powlekli się przed siebie wzdłuż nieregularnej linii ziemianek, szałasów, czarnych śladów po ogniskach. Wreszcie natrafili na budowle nieco przypominające domy, bo zbite z bali, z okiennymi otworami i drzwiami, ale — cóż za dziwo! — pozbawione dachów! Na koniec, kiedy już stracili nadzieję znalezienia chociaż
Cuiler City z osady górnicze) przekształciła się obecnie w miejscowość wypoczynkową.
by jednego mieszkańca tych ruder, nieoczekiwanie spostrzegli dcm bliźniaczo podobny do tego, który odwiedzili podczas postoju nad rzeką Cheyenne. Nad drzwiami wisiała poprzeczna deska z wymalowanym na niej czarną farbą napisem „French Creek Saloon".
— Zobaczmy, jak wygląda ten French Creek od środka — zadecydował Samuel i zeskoczył z kozła. Przywiązali konie do dwu długich żerdzi wbitych w ziemię. — Ciekaw jestem, czy ten saloon obsługują ludzie czy duchy
— Nie duchy, szanowni goście, jakem Patrick Musgrave. Skąd droga prowadzi“(4)
<<<< - Ale dlaczego odnosi się
| Szeroko rozwartymi na wpół >>>>