„— Moja nowa sekretarka — wyjaśniłem, gdy usiadł.
— Gratuluję — uśmiechnął się1 porozumiewawczo. Jego oczy pełne były zrozumienia dla słabości umiłowanego zwierzchnika, ale mogło to również znaczyć „Wiem, że dla prywatnej
uciechy wziąłeś sobie dziewczynę za państwowe pieniądze i w razie czego mogę wysunąć ten zarzut przeciwko tobie".
— Dobrze, że pan jest, kolego — powiedziałem. (Obuchowski nieraz proponował mi wspólna pijatykę dla zbliżenia, całowania i bruderszaftu, ale zawsze się wymykałem.) — Dziś przyjeżdża ten Włoch. Filloni. Czy dokumentacja gotowa .v
Obuchowski położył przede mną arkusz papieru. Był to spis prac konkursowych na zadany przez Włochów temat do wyboru i zakupu. Znajdowało się tam z dziesięć pozycji autorów związanych z nami umową lub pracujących w naszym biurze. Na jednym z pierwszych miejsc widniał projekt Obuchowskiego. Wiedziałem, że nie ma żadnych szans sprzedaży; niestety, Obuchowskiego. wytrwałego pracownika, nie było stać na żadną twórczą i nową myśl; mniej lub bardziej niezdarnie kompilował cudze osiągnięcia. O ile ja cierpiałem z powodu mych zmarnowanych zdolności, nie podpartych w swoim czasie rzetelną nauką, to Obuchowski, inżyniermagisterkujon, opanowawszy systematycznie całą zadaną wiedzę, przypisywał swe niepowodzenia twórcze wyłącznie intrygom i otaczającej go atmosferze zawiści, nieuchronnej przy szybkim awansie. Nie myślałem z nim yskutować; przeciwnie, sam wysuwałem jego projekty, gdzie się tylko dało, żeby uniknąć posądzenia o wrogość, a jednocześnie zdemaskować ich pustkę. Przejrzałem więc listę uważnie.“(13)